smiltyne.flog.pl
Złap mnie, jeśli potrafisz. :)
04.07.2011, 23:17:33
Nie mam już czego dodawać. To zły znak. Wiem, skoro nie mam to nie powinnam nikogo tu męczyć, ale po prostu nie mam nic do roboty :P
Jutro spotkanie z wychowawcą. Trochę się denerwuję, w końcu poznam trochę klasę. O ile przyjdzie jakaś część. W razie czego, mam krótki plan gdyby coś się nie powiodło:
1. Wstań ze spokojem, patrząc na wychowawcę.
2. Wolnym ruchem zgarnij z ławki wszystko, co do ciebie należy chowając do torby/kieszeni/rzucając obok.
3. BIEGNIJ!!!!!!
Jutro prawdopodobnie spełnię moje kolejne marzenie. Nieamowita jest świadomość dokonującego się spełnienia marzeń. To już drugie w tym miesiącu. Patrząc na to z perspektywy osoby, której marzenia spełniały się naprawdę rzadko (prawdopodobnie na wskutech ich dziwności, np. jazda na jednorożcu bez trzymanki, po czym jednorożec rozwija skrzydła i wzbija się w niebo. Wprost do chmur, które samkują jak wata cukrowa. Nie, nie spełniło się. Ale może kiedyś, jestem dobrej myśli.) jest to czymś niesamowitym. Zapewne będę jutro zachowywała się jak dziecko zadowolone z nowej zabawki. Ale podobnież "Ty jesteś taką osobą, która mi przypomina dziecko. Owszem, jesteś dojrzała. Ale potrafisz cieszyć się z takiej głupoty, jak zrywanie porzeczek, podrzucanie nimi i trafianie do buzi. Co jest strasznie ujmujące. Też się nie spodziewałem, że dziewczyna umie strzelać z procy. Szczególnie szesnastoletnia." - niby o mnie, niby słowa osoby zrównoważonej psychicznie, niby potwierdzone przez innych, ale mi nadal obce. Ja? W każdym i żadnym razie - ktoś tam na górze powiedział chyba "a teraz Tobie spełnię marzenia", co sprawia, że ciągle chodzę uśmiechnięta i nawet masło się do mnie uśmiecha! Polecam to uczucie. :)
Misiek. Taaak, Ty, Yoooou! Widzę Cię! Nie oglądaj się, gdzie jestem. Nie zauważysz mnie, dobrze się skryłam, mówię Ci. Tak na marginesie Ci powiem - droga aortą do Twojego serca była męcząca, aczkolwiek teraz mam tutaj wygodną, ciepłą miejscówkę. Dzięki Tobie, dbasz o nią jak właściciel hotelu o gości. Tylko, że ja nie chcę tu być na tak krótki czas, na jaki się jest w hotelu. Albo dobra, zrób rezerwację. Na jakąś... wieczność? :) Ale no wiesz, albo może i nie wiesz - to samo masz w moim serduszku. Witam w domku, Dziubek. Kocham Cię. :)
Komentarze
+ dodaj
Na razie nie ma jeszcze komentarzy.
Dodaj komentarz
Poleć to zdjęcie znajomym

Podaj swój adres e-mail
Podaj adresy e-mail znajomych
Napisz wiadomość
Przepisz kod z obrazka:



